Jak starać się o pozwolenie na budowę?

25Nie każdy właściciel działki ma możliwość od razu wybudować na niej dom. Czasem konieczne jest staranie się o pozwolenie na budowę. Wybudowanie domu na działce, która nie ma charakteru budowlanego wymaga uzyskania odpowiedniego pozwolenia na zabudowę i zagospodarowanie terenu. W tym celu należy przedstawić w urzędzie miasta czy gminy plany działki i mającego powstać na niej domu czy innych budynków. Pierwszym krokiem będzie załatwienie sobie planu działki. Wykonuje go geodeta. Z pewnością bez problemu znajdziemy właściwego człowieka z danej okolicy, który zna teren i szybko, sprawnie dokona odpowiednich pomiarów przygotowując plan naszego kawałka ziemi. Geodetę możemy znaleźć przez Internet, ogłoszenie w gazecie, ale najlepiej jest sprawdzić w odpowiednim urzędzie na tablicy ogłoszeń. Wówczas mamy większą pewność, że osoba taka wykonywała już wcześniej pomiary w naszej gminie czy mieście i jest gotowa wykonać kolejne. Po otrzymaniu „suchego” planu przystępujemy do zaplanowania naszego budynku. Zgodnie z przepisami ściana bez okien musi się znaleźć co najmniej 3 m od granicy działki, a ściana z oknami 4 m. Oczywiście w pewnych przypadkach można postawić dom bliżej granicy , a nawet zabudować samą granicę działki. Takie przedsięwzięcie trzeba jednak skonsultować z sąsiadami i lokalną władzą. Czasami wystarczy tylko wypełnić odpowiedni wniosek o wydanie decyzji, albo wypisu, jednak zdarzają się przypadki, że regionalny urząd chce zobaczyć gotowy plan budynku. Wówczas można go załączyć z odpowiedniego katalogu (jeśli budujemy z gotowego projektu jakiejś firmy) albo przedstawić kopię rysunku, jeżeli jest to projekt indywidualny. Po złożeniu odpowiednich dokumentów nie powinno być większych problemów z uzyskaniem decyzji. Mogą się pojawić jedynie w przypadku bardzo nietypowego planu, który będzie budził zastrzeżenia co to bezpieczeństwa na przykład. Jeśli nie ma żadnych zastrzeżeń co do naszego planu otrzymamy od ręki wypis z Miejscowego Planu. Natomiast zgoda na budowę powinna być wydana najdłużej w ciągu 30 dni. Jeśli planujemy rozpocząć budowę o określonej porze roku warto postarać się po przedstawienie planu w Urzędzie przynajmniej miesiąc wcześniej. Pamiętajmy, że miesiące od maja do września to najlepszy okres do prowadzenia prac budowlanych. W związku z tym najlepiej przygotować plan i składać wniosek w marcu, kwietniu. Oczywiście dotyczy to przypadku, w którym chcemy rozpocząć budowę zaraz po uzyskaniu zgody na nią, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przedstawić wniosek zimą, a rozpocząć budowanie pół roku po uzyskaniu zgody. Nie powinno się natomiast rozpoczynać prac budowlanych przez uzyskaniem odpowiedniego dokumentu. Niektórym wydaje się, że skoro plan jest zgodny ze wszystkimi normami i pozwolenie i tak pojawi się w ciągu kilkunastu dni, to dlaczego nie zaczynać budowania jeszcze przed wnioskiem. Taki pogląd nie bierze pod uwagę aspektów prawnych przedsięwzięcia. Rozpoczęcie budowy przed uzyskaniem pozwolenia jest niezgodne z prawem i może być ukazane bardzo wysoką grzywną. W przypadku, gdy wszystkie pieniądze wydajemy na załatwienie ekipy i materiałów budowlanych, taka kara może być prawdziwą katastrofą. Dlatego nie ma co szarżować i rozpoczynać prac przed „papierkiem” z urzędu. Przecież nie chcemy zadzierać z prawem tylko wybudować dom.

Nietypowe konstrukcje w Polsce i na świecie

22Chociaż większość domów jest budowana na tzw. jedną modłę i tylko z biegiem lat zmienia się materiały, z jakich stworzone są poszczególne elementy, architekci wciąż poszukują nowego kształtu, czegoś niezwykłego. Konstrukcją budowaną już seryjnie jest tzw. domspace. To drewniane domki lub domy (różnej wielkości), które kształtem przypominają coś między kopulastą lepianką a latającym talerzem. Wykonawcą jest francuska firma Domspace i budynki te znajdują się głównie we Francji. Co prawda w Polsce pojawił się również ten niezwykły sposób budowania, ale na razie dom jest tylko jeden. Zaleta domspace polega na tym, że osadzony na metalowym mechanizmie może się obracać za słońcem, albo wręcz przeciwnie – uciekać od niego. Jest to wspaniały dom na każdą szerokość geograficzną. Być może będzie jednym z najchętniej budowanych domów przyszłości. Z dziwnych budowli w Polsce możemy pochwalić się między innymi przewróconym domem w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Jest to dom z drewna w stylu kaszubskim, który nie tylko stoi „na głowie”, ale także na suficie/podłodze stoją wszystkie sprzęty. Oczywiście to tylko popis umiejętności rzemieślniczych twórców i atrakcja turystyczna. Tego typu domy nie doczekają się raczej seryjnej produkcji. Architekci jednak, gdy puszczą wodze fantazji lubią budować domy, które zdają się przeczyć prawom fizyki. To nie tylko atrakcja turystyczna, ale także duma takiego architekta oraz wykonawców. Z reguły domy, o jakich mowa są robione tak, by wyglądały na rozwalające się albo po prostu krzywe. Przykładem może być Balancing Barn – Holenderski domek wybudowany częściowo nad przepaścią. Zdaje się balansować nad urwiskiem. Jednak prawdziwe zainteresowanie wzbudzają nie te budynki, które szokują, ale które – jak omawiane wcześniej domspace – pokazują na nowo możliwości architektury użytkowej. Największą popularnością cieszą się domy ekologiczne różnego rodzaju. Niestety większość produktów tego typu to zaprojektowane dla indywidualnej osoby bardzo drogie domostwa. Tym niemniej rozwiązania w nich zastosowane niezmiennie zachwycają. W budownictwie tego typu można rozróżnić dwa podstawowe trendy – nowoczesny oraz powracający do „korzeni”. Z tych pierwszych furorę robią domy zasilane energią słoneczną i wiatrową. Często są to przeszklone budynki chłonące jak najwięcej wiatru i światła słonecznego. Jednak są one także bardzo drogie i praktycznie nie sposób budować ich na większą skalę. Alternatywą są domy wykorzystujące jako budulec same naturalne elementy. Dobry przykład stanowią domy z bali, albo domy z gliny i słomy. Zbudowane z naturalnych materiałów domy takie są niedrogie i łatwe do zrobienia, a poza tym bardzo zdrowe. Zarówno glina jak i drewno pozwalają budynkowi „oddychać” są paroprzepuszczalne, jednocześnie bardzo dobrze izolują wnętrze od temperatury na zewnątrz. To samo można powiedzieć o chętnie proponowanych przez architektów, domach z różnego rodzaju skały i kamienia. Dodatkową atrakcję stanowią dodawane do takich domów ogrody zimowe, czy dachy zielone, porośnięte roślinnością, albo ogrody wewnątrz budynku rozświetlane np. przez okno w dachu. Pomysłów architektonicznych jest bardzo wiele. Duże zasługi w nowatorskich rozwiązaniach budowlanych mają przede wszystkim Holendrzy, Finowie i Francuzi. To w tych krajach zobaczymy najciekawsze rozwiązania architektoniczne. Bardzo ciekawe pomysły mają jednak również Amerykanie oraz Azjaci.

Dom na każdą kieszeń

24Budowa domu wcale nie musi kosztować majątek. Przekonajmy się na ile może być tanie wybudowanie takiego nowego domostwa. Zabierając się za budowę domu powinniśmy na samym początku zrobić kosztorys. To bardzo nam pomoże zorientować się w cenach i ewentualnie poczynić pewne oszczędności. Z pewnością jedną rzeczą, z której w wielu przypadkach można zrezygnować jest praca ekipy budowlanej. Wiele czynności, które wykonują z reguły fachowcy można wykonać samemu – oczywiście po pewnym przygotowaniu – przynajmniej teoretycznym. Najlepiej zaś żeby osoby, które będą pracowały amatorsko przy budowie miały za sobą kurs albo doświadczenie praktyczne. Nie jest to wymóg aż tak trudny, a z pewnością wyniesie nas w sumie mniej niż robocizna. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście zdobywanie wiedzy praktycznej, czyli praca na innych budowach. Może ona nie tylko być wstępem do naszej pracy, ale źródłem dodatkowego dochodu. Czyli przy odrobinie szczęścia i poświęconego czasu możemy się czegoś nauczyć i jeszcze sobie dorobić. Dodatkowo warto zastanowić się nad materiałami. Często nie mając pojęcia o cenach danego materiału kupujemy ten droższy. Z reguły osoby niedoświadczone w sprawach budownictwa zaopatrują się prawie w całości w dużych magazynach z materiałami budowlanymi. Dlatego bardzo przepłacają za materiały, które można by kupić o wiele taniej. Warto dowiedzieć się, czy ktoś nie sprzedaje za pół ceny, albo nie oddaje za darmo tego, co potrzebujemy (dachówki, pustaków, cementu, a może gliny). Rzecz jasna chodzi tutaj o materiały pochodzące z remontu lub rozbiórki, a nadające się jeszcze do wtórnego wykorzystania. Jeśli mowa o materiałach, to trzeba też pamiętać o tym, żeby tam, gdzie to możliwe zmienić rodzaj budulca. Istnieją materiały bardzo tanie, które można dostać wszędzie i takie, za które zawsze będziemy musieli zapłacić dużo. Do tanich należą glina, słoma, pustak, cement, do drogich np. cegła. W większości przypadków tańsze jest też samodzielne dorabianie cegieł czy pustaków. Jeśli chcemy budować z drewna, najlepiej dogadać się z właścicielem najbliższego tartaku. Wtedy będziemy mieli możliwość zakupienia drzewa po cenach hurtowych. Może też od czasu do czasu dostaniemy wióry czy inne odpady za darmo, co także może nam się przydać przy budowaniu naszego domu. Największym mankamentem samodzielnego wznoszenia budynku i oszczędzania na wszystkim jest to, że trzeba się stać ekspertem od wszystkiego. Dlatego bardzo dobrze jest zainwestować trochę w kilka podręczników i czasopism z zakresu budownictwa. Wiele darmowych porad otrzymamy na różnych stronach internetowych. Tematyczne fora mogą się okazać wręcz kopalnią nieocenionej wiedzy. Można też dla bezpieczeństwa zatrudnić przy naszej budowie przynajmniej jednego fachowca. Wyniesie to nas o wiele taniej niż płacenie całej ekipie, a w razie czego będziemy mogli poprosić o profesjonalną poradę. Oczywiście na tym jednym fachowcu już nie oszczędzamy. Jeżeli ktoś na prawdę dobry pomaga nam wznieść dom, to lepiej zapłacić mu dobrze za jego porady i wiedzieć, że chętnie zawsze będzie nam służył pomocą. Na takich oszczędnościach można zyskać na prawdę wiele. Budowa, w porównaniu z całkowicie zleconą jakiejś firmie, będzie kosztowała do kilkudziesięciu tysięcy złotych mniej. Nadzorując ją samodzielnie, jeśli na prawdę się przyłożymy, unikniemy dodatkowo fuszerki, oszustwa i wielu pomyłek.

Budowanie zimą

5Budować podczas zimy w zasadzie się nie powinno, ale czasem zdarza się, że musimy część prac wykonać już po spadnięciu temperatury poniżej zera. Co wtedy robić? Jakie prace można, a jakich nie da się wykonywać w miesiącach zimowych? Zima w naszym klimacie jest bardzo zróżnicowana jeżeli chodzi o temperatury w ciągu kilku miesięcy. Podczas kiedy np. latem temperatura waha się między 18 a 35 stopni (różnica 17 stopni) w porze zimowej może sięgać od -20 do 10, czasem nawet 15 (co daje różnicę 30 stopni, a nawet 45). Bywa, że ciągu kilku dni słoneczna, ciepła pogoda przechodzi w mróz i śnieg. W takich warunkach bardzo trudno jest przeprowadzać jakiekolwiek prace budowlane. Podstawową przyczyną jest zmiana zachowania cieczy w niskich temperaturach. Jak wiadomo zarówno drewno, jak i wszelkiego rodzaju zaprawy murarskie, większość odmian kleju czy farby jest bardzo wrażliwa na niskie temperatury. Skrystalizowane, zamarznięte cząsteczki wody zwiększają jej objętość, w związku z tym może nastąpić rozsadzenie drewnianej konstrukcji – nie tylko ściany czy krokwi, ale także drewnianych rusztowań. Sprawia to, że praca z drewnem na świeżym powietrzu przy takich temperaturach jest nie tylko zupełnie bezowocna, ale wręcz niebezpieczna. Kolejna sprawa to zbyt wolne krzepnięcie różnego rodzaju spoiw i farb. Wiele takich substancji może się po krótkim czasie okazać po prostu bezużytecznych, a konstrukcja na nich oparta będzie się „rozjeżdżać”. Odpada więc w zasadzie stawianie domów z cegieł, pustaków i wszelkich elementów łączonych spoiwem zawierającym wodę, a więc wrażliwym na niskie temperatury. Przy temperaturze powyżej -5 stopni możemy użyć cementów i farb niektórych producentów, do których można dodawać substancje przyspieszające krzepnięcie. Potrzeba jednak wówczas odpowiednich zabezpieczeń dla materiałów, z których budujemy, a to są dodatkowe koszta i dodatkowy kłopot. Praca w niskich temperaturach jest też nie wskazana dla samych robotników. Można pracować tylko kilka godzin, z przerwą na gorący posiłek lub przynajmniej ciepłą herbatę w ogrzewanym pomieszczeniu. Wyziębienie organizmu i konieczność dźwigania na sobie dużej ilości ubrań sprawia, że praca jest o wiele mniej efektywna, łatwiej o zmęczenie i pomyłkę. Niemożliwe jest składowanie materiałów potrzebnych do budowy poza pomieszczeniem, a więc „pod ręką”. Wszystkie te ograniczenia sprawiają, że prace budowlane zimą stają się praktycznie niemożliwe. Jednak niektóre czynności można wykonać o tej porze roku. Są to głównie prace wykończeniowe wewnątrz postawionego i zabezpieczonego już budynku, jeżeli temperatura nie spada drastycznie poniżej zera. W takim wypadku pomieszczenie nie ogrzewane jeszcze automatycznie bardzo się wychładza i z powodów omówionych już wcześniej nie nadaje się do wykonywania większości prac. Jeśli koniecznie chcemy wykonywać jakieś prace budowlane zimą musimy śledzić uważnie prognozy pogody. Niestety nie mamy na nią żadnego wpływu, zatem przygotujmy się na pracę z doskoku w każdy słoneczny dzień i oczywiście większe koszta. Jeśli nie ma więc takiej absolutnej potrzeby lepiej zostawić prace do wiosny, gdy temperatura ustatkuje się powyżej zera stopni. Prace z reguły można zaczynać już pod koniec marca, czyli wraz z nastaniem wiosny kalendarzowej, ale zaleca się raczej poczekać do kwietnia, kiedy to temperatura bardziej się stabilizuje i więcej jest dni ciepłych niż zimnych, a z pewnością coraz rzadziej zdarzają się przymrozki. Większość doświadczonych budowlańców natomiast wybiera na pracę okres letni, a dokładnie od maja do września.

  • O stronie

    budownictwie Czy baterie słoneczne mogą być realnym źródłem energii dla domu? A może przydadzą się jako źródło alternatywne. Bateria słoneczna stała się współcześnie symbolem ekologicznego źródła energii. Od wielu lat głosi się jej świetlaną (nomen omen) przyszłość. Jak na razie baterie tego typu ciągle są kosztowne, a ich efektywność nie tak duża jak moglibyśmy oczekiwać. Przede wszystkim czerpanie energii z promieni słonecznych jest zależne od pory dnia, a także od stopnia zachmurzenia. Zaś uzyskanie takiego zapasu energii, który pozwoliłby na swobodne jej użytkowanie, gdy akurat brak promieni słonecznych, nie jest jeszcze możliwe. Dlatego baterie słoneczne traktuje się raczej jako alternatywne źródło energii dla domu zasilanego poza tym w inny sposób. Dobrym zamiennikiem baterii słonecznych – jeżeli chcemy być bardzo ekologiczni – jest wiatrak, wytwarzający energię dzięki poruszaniu przez wiatr. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w pochmurne dni, gdy promieniowanie słoneczne jest minimalne, zrywa się większy wiatr. Impas energetyczny występuje jednak w bezwietrzną noc, chyba, że nasze ekologiczne źródła energii będą dodatkowo posiadały połączenie w silnymi akumulatorami. To wszystko jest rzecz jasna teoria. A jaka jest praktyka? Baterie słoneczne mają zastosowanie w kosmonautyce, bo tu urządzenie może poruszać się tak, by zawsze odbierać promieniowanie ze słońca. Na ziemi najlepiej stosować je w klimacie równikowym i podzwrotnikowym. Reklama: Szamba betonowe Łukow tanio Montaż rolet wielogabarytowych http://hydrosowa.pl/pompy-ciepla dotacje dla firm piła taśmowka najlepsze meble biurowe w krakowie

  • Kategorie

  • Budowanie

    Tutaj promieniowanie jest o wiele silniejsze, a pochmurne dni niemal nie występują. Oczywiście wszystkie sceptyczne uwagi wymienione powyżej nie oznaczają, że zasilanie domu bateriami słonecznymi, także w naszym klimacie, nie jest możliwe. Coraz więcej firm budowlanych daje swoim klientom taką możliwość. Najlepszym przykładem, że baterii słonecznych można korzystać na naszej szerokości geograficznej są Niemcy, którzy są krajem najczęściej wykorzystującym to źródło energii. Jeśli chodzi o Polskę, wielu mieszkańców naszego kraju nie ma jeszcze świadomości korzyści, jakie mogą płynąć z używania baterii na energię słoneczną. Wielu też nie ma pieniędzy. A jednak można uzyskać dofinansowanie do takiej instalacji ze środków państwowych. Dzięki temu i u nas coraz częściej pojawiają się „futurystyczne” konstrukcje na dachach. Na polskim rynku dostępne są zarówno wielkie baterie dachowe, jak i małe bateryjki, które samodzielnie można zamieścić na jakimkolwiek podwyższeniu np. na słupie. Położenie dużej baterii słonecznej na dachu wymaga wykonania wcześniej odpowiedniego planu, ponieważ dach musi mieć właściwe nachylenie i odpowiednie ustawienie względem stron świata. Zdecydowanie efektywniej działają takie baterie na domach ustawionych wysoko (np. na wzgórzu) oraz nie ocienionych przez wysokie drzewa czy inne, wyższe zabudowania. Być może w przyszłości taki sposób wykorzystania energii wejdzie także na szerszą skalę do polskich miast. Dzięki temu, po zwróceniu się pierwszych inwestycji będziemy mogli bardzo dużo zaoszczędzić na energii, w szczególności cieplnej. Na razie jednak zbyt mała świadomość społeczna, brak środków na inwestycje, a czasem naciski ze strony różnego rodzaju lobby sprawiają, że w najbliższym czasie nie powinniśmy się raczej spodziewać narodzin ekologicznych osiedli przyszłości. Pozostaje więc promowanie alternatywnych źródeł energii w domach prywatnych.